Siemka laseczki :)
Kupe czasu mnie nie było, ale musiałam poukładać swoje życie prywatne i zawodowe, ale już jest gites :D.
Teraz naprawdę pełna mobilizacja i już kminie co tu dla was przygotować, a jest tego troszkę. Dziś kochane przygotowałam dla was recenzję Maybelline, Dream Lumi Touch Highlighting Concealer oraz Bourjois, Brush Concealer oba te korektory mają nam służyć jako rozświtlające pod oczy, czyli jak zwykle mają czynić cuda...
Jako pierwszy Maybelline, Dream Lumi Touch Highlighting Concealer
Średnio kryjący korektor, ale jednak wogóle nie rozświetlający, dawałam mu naprawdę wiele szans, aż wkońcu sięgnął dna, nawet nie wiem w którym momencie, nie wydajny i już. Plusami jest to, że nie leje się, ma na prawdę pomocny pędzelek, dobrze się wkleuje nie mazia się, fajnie kryje, ale hello on ma rozświetlać o pięknym rozświetleniu od oczami, promiennym blasku, który ma nadawać naszej skórze zdrowy wygląd laski forget! Minusem jest to, że podkreśla zmarszki mimiczne od oczami, roluje się. Ogólnie jestem bardzo nie zadowolona z niego grrrrrrrr. Czésto mialam problem z trafieniem pedzelkiem w zatyczke przez co troszke wlosie sie pokrzywilo. A zapomniałam miałam odcień 01 Ivory, kolorek nawet fajny taki lekko żółciutki. Cena coś koło 25 zł
![]() |
| Góra Maybelline, dól Bourjois |
A teraz na rusz idzie Bourjois, Brush Concealer
Kryjący to może on i jest nadaję się chyba tylko i jedynie pod puder sypki bo jednak pod fluidem znika , dodatkowym minusem jest to, że podkreśla suche skórki, nie mówie już zachowuje się pod oczami bo to szkoda gadać, identycznie jak Maybelline, bynajmnie u mnie podkreśla zmarszczki mimiczne a rozświetlenie to już wogóle miazga zerowe. Plusami może być łatwość aplikacji, fajny pędzelek oraz bardzo ładne opakowanie. Jednak w przypadku obu korektorów minusem jest wydajność, kończą się w try miga... Opakowania mają piękne jednak dzieki nim ja nie wiem czy mam lecieć do sklepu po nowy korektor czy ten jescze jako tako będzie. Miałam odcień najjaśniejszy jednak jest on bardziej różowy mama nadzieje, że dopatrzycie się różnicy na zdjęciach, mój lubi popsuł aparat <ryczy> także mój iPhone musi dać radę;)
Cena chyba coś koło 40 zł, jakoś absolutnie nie adekwatna do ceny


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz