Cześć dziewczyny :)
W poprzednim poście pisałam, że mam cerę tłustą ze skłonnościami do wyprysków. Stosowałam wiele maści przepisanych przez dermatologów, ale nie działały może coś ze mną jest nie tak. Jednak z polecenia mojej znajomej kupiłam sobie maść cynkową faktycznie działała, zmniejszała wulkany jakie tworzyły mi się na twarzy, jednak po pewnym czasie moja skóra przestała reagować na nią. Poszłam do apteki i właśnie tam przemiła pani zaoferowała mi pastę cynkową :)
Ja osobiście używam jej tylko na noc, bo jednak dziwnie bym się czuła chodząc po ulicy z czymś białym na twarzy;). Aplikuje ją na moje wulkany lub na miejsca gdzie już zaczyna pojawiać się coś. Efekt jest jak najbardziej zadowalający bynajmniej dla mnie, ponieważ pryszcz albo znika całkowicie albo zmniejsza się. Ma ona bardzo wiele zalet pierwszą jest cena ja za swoją zapłaciłam 3,57zł, skuteczność, wydajna taki słoiczek spokojnie starczy na kilka dobrych miesięcy;). Jednak posiada też kilka wad m.in nie wchłania się i pozostawia plany, na poduszce czy też koszulce, ale czego się nie robi, żeby być piękną.
Enjoy!:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz